Kancelaria Adwokacka Adwokat Częstochowa Monika Wypych

ul. Kilińskiego 72/74 lok. 33
42-218 Częstochowa

Odpowiedzialność odszkodowawcza w sytuacji kolizji ze zwierzyną leśną

Adwokat Justyna Gumuła-Kędracka
Zderzenie ze zwierzęciem dzikim to jedno z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, zarówno dla podróżnych, jak i dla samych zwierząt, które często giną pod kołami pojazdów. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu. Z tej regulacji wywodzi się wniosek, że zwierzęta wolno żyjące stanowią własność Skarbu Państwa. Żaden przepis nie reguluje bezpośredniej odpowiedzialności za wszelkie szkody wyrządzone przez zwierzęta wolno żyjące. Przepisy ustawy Prawo łowieckie regulują jedynie odpowiedzialność kół łowieckich za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny oraz przy wykonywaniu polowania. W tym miejscu należy podnieść, że jeśli potrącone zwierzę wdarło się na drogę w wyniku nagonki, wówczas przyjmuje się, że jest to wypadek przy wykonywaniu polowania, a więc za szkodę odpowiada koło łowieckie.

Przechodząc jednak do dalszej analizy prawa w zakresie odpowiedzialności za szkody wyrządzone, przez inne zwierzęta niż zwierzęta łowne, należy wskazać na przepis ustawy o ochronie środowiska, który stanowi natomiast, że Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez: żubry - w uprawach, płodach rolnych lub w gospodarstwie leśnym; wilki - w pogłowiu zwierząt gospodarskich; rysie – w pogłowiu zwierząt gospodarskich), niedźwiedzie - w pasiekach, w pogłowiu zwierząt gospodarskich oraz w uprawach rolnych, bobry - w gospodarstwie rolnym, leśnym lub rybackim. Trybunał Konstytucyjny uznał jednak w dwóch orzeczeniach, że przepis ten jest niezgodny z Konstytucją w zakresie, w jakim różnicuje podmioty uprawnione do odszkodowania pod względem rodzaju poniesionej szkody (tak wyrok TK z dnia 21 lipca 2014 r. sygn. akt K 36/13 (Dz.U. poz. 1002) co do żubrów, wilków, rysi i niedźwiedzi oraz wyrok TK z dnia 3 lipca 2013 r. sygn. akt P 49/11 (Dz.U. poz. 842) co do bobrów). Wyroki Trybunału Konstytucyjnego otworzyły więc drogę od odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez zwierzęta chronione w szerszym zakresie niż wynikający z ustawy, jak również w konsekwencji przez pozostałe zwierzęta wolno żyjące. Zdaniem Sądu Najwyższego "brak przepisu o odpowiedzialności Państwa - poza art. 45 PrŁow - za szkody wyrządzone przez zwierzynę łowną, nie oznacza jednak, że powodowi w żadnym razie nie należy się odszkodowanie za wykazane w pozwie szkody" (tak Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 17 czerwca 1966 r. I CR 360/66).

Problem z odpowiedzialnością Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez zwierzęta wolno żyjące polega na tym, że w orzecznictwie przyjęto, że jest to odpowiedzialność na zasadach ogólnych (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego - z dnia 17 czerwca 1966 r. I CR 360/66), a więc podmiotowi reprezentującemu w danej sytuacji Skarb Państwa trzeba udowodnić, że ponosi winę za powstałą szkodę. W przypadku szkód komunikacyjnych podmiotami reprezentującym Skarb Państwa są zarządcy dróg. W orzecznictwie przyjmuje się, że jeśli zarządca drogi wykaże, że nie był zobowiązany do postawienia znaku "uwaga na zwierzęta dzikie (A – 18b)", wówczas uwalnia się od winy. Zarządca drogi nie ponosi również winy, gdy do zderzenia doszło poza obszarem, którego charakter uzasadniałby ustawienie ostrzegającego znaku drogowego (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 1974 r. II CR 157/74). Przyjmuje się również, że znak A-18b "uwaga na zwierzęta dzikie" stosuje się do oznaczenia miejsc, w których zwierzęta dziko żyjące często przekraczają drogę, np. przy wjeździe do lasu o dużej ilości zwierzyny lub w miejscu przecięcia przez drogę dojścia do wodopoju. Miejsca takie można ustalić m.in. na podstawie informacji służby leśnej czy kół łowieckich o szlakach wędrówek dzikich zwierząt (tak Sąd Okręgowy w Płocku (II instancja) IV Ca 163/16). Za skutki wypadków komunikacyjnych z udziałem dzikich zwierząt odpowiada właściciel drogi, ale tylko wtedy, gdy nienależycie oznakuje zagrożony odcinek (tak wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu I Ca 42/20070). Ciężar udowodnienia braku należytego oznakowania odcinka drogi ponosi poszkodowany. Natomiast, jeśli uda się udowodnić zarządcy drogi zaniechanie w postawieniu znaku, wówczas możemy przyjąć, że pomiędzy brakiem znaku A-18b "uwaga dzikie zwierzęta" a powstałą szkodą istnieje adekwatny związek przyczynowy, nie ma więc już dalszej potrzeby udowadniania tego związku (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie I ACa 272/08).

Data publikacji: 21 stycznia 2021
Autor: Adwokat Justyna Gumuła-Kędracka